Author Archives: smakosh

„Rzeź” – recenzja

Niewielu jest reżyserów o tak kolorowym życiorysie jak Roman Polański. Jedni go kochają, inni nienawidzą, jednej jednak rzeczy nie można mu odmówić – potrafi robić filmy. No może ściślej, kilka z jego dzieł weszło już do kanonu światowej kinematografii. Żeby wspomnieć tylko takie obrazy jak „Pianista”, „Dziecko Rosemary” czy „Chinatown”. Dlatego też, obok żadnej produkcji tego francusko-polskiego reżysera nie można przejść obojętnie.

„Rzeź” to próba przeniesienia sztuki teatralnej „Bóg mordu” Yasminy Rezy na srebrny ekran. Cała akcja filmu toczy się w jednym z mieszkań na nowojorskim Brooklynie. Bohaterami „Rzezi” są dwa małżeństwa – Penelope (Jodie Foster) i Michael (John C. Reilly) Longstreet oraz Nancy (Kate Winslet) i Alan (Christoph Waltz) Cowan. Pretekstem do odwiedzin tych pierwszych przez tych drugich jest spięcie, do którego doszło między 11-letnimi synami obu par. Zachary Cowan zdenerwowany faktem, że Ethan Longstreet nie chce przyjąć go do swojego „gangu” odwdzięcza mu się uderzeniem kijem w twarz. Uderzenie jest na tyle silne, że syn państwa Longstreet traci dwa zęby. Z pozoru kurtuazyjna rozmowa między oboma małżeństwami przybiera jednak dziwny obrót. A z każdego z czworga głównych bohaterów wychodzą powoli jego najbardziej skrywane cechy… Read the rest of this entry

„Lepsze życie” – recenzja

Jest ich w Stanach około 7 milionów, a każdy z nich żyje w strachu, bo w każdej chwili jego życie może lec w gruzach. Sami Amerykanie nie pałają do nich miłością, a jednocześnie nie potrafią sobie wyobrazić bez nich życia. O kim mowa? O nielegalnych imigrantach z Meksyku rzecz jasna.

Tematyka, którą porusza najnowszy film Chrisa Weitza raczej nie jest za Oceanem zbyt popularna. Zresztą głośnych filmów w Polsce o imigrantach zza Naszej wschodniej granicy też nie uświadczymy. A szkoda, bo tworzą oni swego rodzaju ciekawy mikroświat. Żyją obok, jakby niezauważeni…

Bohaterem „Lepszego życia” jest Carlos Galindo (Demián Bichir), rzeczony nielegalny imigrant Z Meksyku. Żyje on wraz synem Luisem (José Julián) w pozornym spokoju gdzieś we wschodnim Los Angeles już kilkanaście lat. Spokój jest pozorny, bo Pan Galindo nie zna dnia ani godziny, w której do jego drzwi zapukać może Urząd Imigracyjny. W międzyczasie nasz bohater, próbuje sobie i swojemu synowi zapewnić tytułowe lepsze życie. Jest to o tyle trudne, że będąc nielegalnym imigrantem trudno jest pracować inaczej niż dorywczo i fizycznie. Pewnego dnia nadarza się jednak okazja do rozkręcenia własnego biznesu. Read the rest of this entry

„Dziewczyna z tatuażem” – recenzja

Fincher, na sam widok tego nazwiska wielu wielbicielom „Fight Clubu” zaczynają się świecić oczy. Ja co prawda fanatycznym miłośnikiem warsztatu tego amerykańskiego reżysera nie jestem, aczkolwiek na każdy jego nowy film czekam z niecierpliwością. Nie inaczej było w przypadku „Dziewczyny z tatuażem”. Tymbardziej, że premiera ekranizacji bestsellerowej powieści Stiega Larssona zapowiadana była szumnie już od dłuższego czasu.

Sama fabuła „Dziewczyny z tatuażem” skupia się wokół prywatnego śledztwa, które redaktorowi i współwłaścicielowi poczytnego magazynu „Millenium” Mikaelowi Blomkvistowi (Daniel Craig) zleca milioner na emeryturze – Henrik Vanger (Christopher Plummer). Przedmiotem dochodzenia jest Henrietta Vanger – bratanica zleceniodawcy, a w zasadzie jej zniknięcie. Szkopuł w tym, że owo wydarzenie miało miejsce kilkadziesiąt lat temu, a jak wiadomo upływający czas nie sprzyja rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Na szczęście Blomkvist w drodze do odnalezienia prawdy może liczyć na pomoc tajemniczej i błyskotliwej hakerki Lisbeth Salander (Rooney Mara)… Read the rest of this entry

„Uwikłanie” – recenzja

Jako zadeklarowany antyfan polskiej kinematografii XXI wieku do każdej rodzimej produkcji filmowej podchodzę z ogromnym sceptycyzmem. Tak też było w przypadku „Uwikłania” Jacka Bromskiego. Co prawda nie jest to ani komedia, ani pseudo sensacja, a więc już na starcie ma lekkie fory, to jednak gatunek – kryminał wzbudził u mnie lekką niepewność.

„Uwikłanie” to adaptacja bestsellerowej książki Zygmunta Miłoszewskiego o tym samym tytule. Opowiada ona o morderstwie, którego okoliczności starają się ustalić niedoświadczona pani prokurator Agata Szacka i nieco cyniczny komisarz Sławomir Smolar. Sprawa wydaje się być z pozoru oczywista – jest krąg podejrzanych, trzeba znaleźć motyw. Przypadek jednak sprawia, że pani prokurator wpada na trop „czegoś większego”. Sama sprawa ma swoje źródło jeszcze w PRL i wiąże się z funkcjonariuszami Służbami Bezpieczeństwa, którzy całkiem nieźle odnaleźli się w polskiej rzeczywistości po ’89 roku. Kolorytu całemu śledztwu dodaje fakt, że panią prokurator i komisarza Smolara łączyło kiedyś głębsze uczycie, które po latach zdaje się odżywać… Read the rest of this entry

Filmowy 2012 rok!

Czytając zapowiedzi i oglądając zwiastuny potencjalnych kinowych hitów 2012 nie sposób nie odnieść wrażenia deja-vu. To wszystko już było! Wielkie amerykańskie wytwórnie filmowe kolejny już rok fundują nam kapiące wydanymi na nie grubymi dolarami epopeje fantasy tudzież science-fiction… I co rzuca się w oczy – duża część z nich to filmy nawiązujące do już znanych nam ze srebrnych ekranów hitów. W ciemno można obstawiać, że większość z nich okaże się z blockbusterami przyciągającymi miliony spragnionych rozrywki widzów na całym świecie.

Poniżej prezentujemy zestaw głównie takich właśnie filmów – mających olbrzymią szansę „nie przynieść strat swoim producentom”. Nie jest to żaden ranking, bo trudno oceniać coś czego się jeszcze nie widziało, aczkolwiek są to obrazy, na które na pewno warto zwrócić uwagę w ciągu nadchodzących 12 miesięcy. Potwory, roboty, baśniowe krainy i nieustraszeni bohaterowie, a więc przedstawiamy filmowy 2012 rok!

Ciąg dalszy nastąpił…
Czyli prequele, sequele i inne quele kasowych hitów sprzed kilku lat/miesięcy…

„The Dark Knight Rises” (3 sierpnia 2012) trailer
Kontynuacja megahitu, który na całym świecie zarobił ponad miliard (!) dolarów. Akcja nowej odsłony przygód człowieka-nietoperza ma miejsce 8 lat po wydarzeniach z Czarnego Rycerza. Tym razem główny bohater grany ponownie przez Christiana Bale’a powalczy o spokój w Gotham City z tajemniczym terrorystą Bane’em. Ponadto na ekranie zobaczymy między innymi takie gwiazdy jak Garego Oldmana, Michaela Caine’a, Morgana Freemana i Marion Cotillard. Całość wyreżyseruje niezawodny Christopher Nolan.

„Avengers 3D” (4 maja 2012) trailer
Bohaterowie komiksów Marvela łączą siły. Nick Fury (Samuel Jackson) aby stawić czoło Lokiemu i jego armii tworzy grupę obrońców Ziemi pod kryptonimem S.H.I.E.L.D.. W skład owej grupy wejdą między innymi Iron Man (Robert Downey Jr.), Kapitan Ameryka (Chris Evans) i Thor (Chris Hemsworth). Każdego z osobna mogliśmy obejrzeć na srebrnym ekranie w ubiegłym roku. Swoje 5 groszy dorzucą także Scarlett Johansson, Gwyneth Paltrow i Jeremy Renner. Gwiazdorska obsada, budżet na poziomie 220 milionów dolarów i technologia 3D z pewnością sprawi, że niejeden widz dostanie oczopląsu siedząc w kinowym fotelu.

„Niesamowity Spider-Man” (6 lipca 2012) trailer
Trylogię komiksowych megaprodukcji na 2012 rok uzupełnia kolejna ekranizacja przygód Człowieka Pająka. W przeciwieństwie do Dark Knighta nie mamy tu jednak kontynuacji obsady ani reżyserii. Za nowego Spider-Mana wzięła się zupełnie świeża grupa ludzi. Czy nieopierzony reżyser Marc Webb i grający główną rolę Andrew Garfield podołają wyzwaniu? Przyjdzie nam się przekonać dopiero latem.

„Hobbit: Niezwykła podróż” (28 grudnia 2012) trailer
„Hobbit” to jedna z książek mojego dzieciństwa, dlatego też na ten film czekam ze szczególną niecierpliwością. Można być jednak pewnym, że Phil Jackson, który ponownie wziął na warsztat Tolkiena (po trylogii „Władcy Pierścieni”) znowu stworzy arcydzieło kina fantasy. Sama historia jest swego rodzaju prequelem tolkienowskiej trylogii. Główny bohater – Bilbo Baggins, wraz z trzynastoma krasnoludkami i czarodziejem Gandalfem wybiera się w daleką i pełną przygód podróż, na końcu której przyjdzie mu się zmierzyć ze smokiem Smaugiem.

Read the rest of this entry

Larry Crowne – uśmiech losu

Larry CrowneNie jestem miłośnikiem romantycznych komedii, ale jest coś, a raczej ktoś, kto zmusił mnie do obejrzenia „Larrego Crowne’a”. Nie, nie mowa tu o Julii Roberts, chodzi mi oczywiście o Toma Hanksa! Jeden z najlepszych aktorów w historii światowego kina wcielił się tym razem w potrójną rolę – aktora, reżysera i scenarzysty. Po całkiem udanym „That Thing You Do!” („Szaleństwa młodości”) to drugi taki przypadek w jego karierze. Co prawda na razie trudno nazwać jeszcze Hanksa wirtuozem reżyserii i scenopisarstwa, ale jest on na pewno na dobrej drodze, by stać się póki co solidnym rzemieślnikiem w tych profesjach.

„Larry Crowne – uśmiech losu” to typowe love story tyle, że z mężczyzną w średnim wieku na życiowym zakręcie w roli głównej. Tytułowy bohater (w tej roli sam Hanks) traci pracę, argumentem do jego zwolnienia staję się brak wyższego wykształcenia. Pojawiają się też poważne problemy finansowe, bo pożyczka zaciągnięta w celu spłacenia byłej żony sama się nie zwróci. Larry’emu nie pozostaje zatem nic innego jak uzupełnić swoje braki edukacyjne i zapisać się do college’u. Tam oczywiście poznaje piękną kobietę, a nawet dwie, które poprzewracają mu w głowie. Historia trąci trochę banałem, a i samo zakończenie zapewne nas nie zaskoczy, aczkolwiek nie zmniejsza to przyjemności oglądania tego filmu. Read the rest of this entry

„Paul” – recenzja

Śmiech to zdrowie, a jednym z najlepszych rozweselaczy jest dobra komedia. Tych niestety w rodzimej kinematografii ostatnio jak na lekarstwo, na szczęście zagraniczni twórcy co jakiś czas raczą nas perełkami. Taką oto małą perełką z pewnością jest najnowszy film Grega Mottoli („Supersamiec”, „Adventureland”) pt. „Paul”.

Tytułowy Paul to przybysz z obcej planety, który od dobrych kilkudziesięciu lat służy swoją wiedzą tajnym amerykańskim służbom. Z jego rad korzystają również przedstawiciele branży rozrywkowej, to właśnie na jego podobiznę Spielberg stworzył swojego E.T. Gdy jednak rząd amerykański postanawia nieco dogłębniej poznać anatomię pozaziemskiego przybysza, Paul decyduje się na ucieczkę. Traf chce, że jego mimowolnym partnerami w tym przedsięwzięciu będą dwaj Brytyjczycy – Graham (Simon Pegg) i Clive (Nick Frost). Obaj cudzoziemcy to geekowie, którzy w Stanach spędzają swój letni urlop. Po za obowiązkową wizytą na Comic-Conie, urządzają sobie również rajd po wszystkich miejscach związanych z rzekomymi wizytami kosmitów. To właśnie w pobliżu jednego z takich miejsc – Strefy 51, natrafiają na Paula. Od tej pory całe trio zmuszone jest do ucieczki przed agentami amerykańskiego wywiadu. Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: