Filmowy 2012 rok!

Czytając zapowiedzi i oglądając zwiastuny potencjalnych kinowych hitów 2012 nie sposób nie odnieść wrażenia deja-vu. To wszystko już było! Wielkie amerykańskie wytwórnie filmowe kolejny już rok fundują nam kapiące wydanymi na nie grubymi dolarami epopeje fantasy tudzież science-fiction… I co rzuca się w oczy – duża część z nich to filmy nawiązujące do już znanych nam ze srebrnych ekranów hitów. W ciemno można obstawiać, że większość z nich okaże się z blockbusterami przyciągającymi miliony spragnionych rozrywki widzów na całym świecie.

Poniżej prezentujemy zestaw głównie takich właśnie filmów – mających olbrzymią szansę „nie przynieść strat swoim producentom”. Nie jest to żaden ranking, bo trudno oceniać coś czego się jeszcze nie widziało, aczkolwiek są to obrazy, na które na pewno warto zwrócić uwagę w ciągu nadchodzących 12 miesięcy. Potwory, roboty, baśniowe krainy i nieustraszeni bohaterowie, a więc przedstawiamy filmowy 2012 rok!

Ciąg dalszy nastąpił…
Czyli prequele, sequele i inne quele kasowych hitów sprzed kilku lat/miesięcy…

„The Dark Knight Rises” (3 sierpnia 2012) trailer
Kontynuacja megahitu, który na całym świecie zarobił ponad miliard (!) dolarów. Akcja nowej odsłony przygód człowieka-nietoperza ma miejsce 8 lat po wydarzeniach z Czarnego Rycerza. Tym razem główny bohater grany ponownie przez Christiana Bale’a powalczy o spokój w Gotham City z tajemniczym terrorystą Bane’em. Ponadto na ekranie zobaczymy między innymi takie gwiazdy jak Garego Oldmana, Michaela Caine’a, Morgana Freemana i Marion Cotillard. Całość wyreżyseruje niezawodny Christopher Nolan.

„Avengers 3D” (4 maja 2012) trailer
Bohaterowie komiksów Marvela łączą siły. Nick Fury (Samuel Jackson) aby stawić czoło Lokiemu i jego armii tworzy grupę obrońców Ziemi pod kryptonimem S.H.I.E.L.D.. W skład owej grupy wejdą między innymi Iron Man (Robert Downey Jr.), Kapitan Ameryka (Chris Evans) i Thor (Chris Hemsworth). Każdego z osobna mogliśmy obejrzeć na srebrnym ekranie w ubiegłym roku. Swoje 5 groszy dorzucą także Scarlett Johansson, Gwyneth Paltrow i Jeremy Renner. Gwiazdorska obsada, budżet na poziomie 220 milionów dolarów i technologia 3D z pewnością sprawi, że niejeden widz dostanie oczopląsu siedząc w kinowym fotelu.

„Niesamowity Spider-Man” (6 lipca 2012) trailer
Trylogię komiksowych megaprodukcji na 2012 rok uzupełnia kolejna ekranizacja przygód Człowieka Pająka. W przeciwieństwie do Dark Knighta nie mamy tu jednak kontynuacji obsady ani reżyserii. Za nowego Spider-Mana wzięła się zupełnie świeża grupa ludzi. Czy nieopierzony reżyser Marc Webb i grający główną rolę Andrew Garfield podołają wyzwaniu? Przyjdzie nam się przekonać dopiero latem.

„Hobbit: Niezwykła podróż” (28 grudnia 2012) trailer
„Hobbit” to jedna z książek mojego dzieciństwa, dlatego też na ten film czekam ze szczególną niecierpliwością. Można być jednak pewnym, że Phil Jackson, który ponownie wziął na warsztat Tolkiena (po trylogii „Władcy Pierścieni”) znowu stworzy arcydzieło kina fantasy. Sama historia jest swego rodzaju prequelem tolkienowskiej trylogii. Główny bohater – Bilbo Baggins, wraz z trzynastoma krasnoludkami i czarodziejem Gandalfem wybiera się w daleką i pełną przygód podróż, na końcu której przyjdzie mu się zmierzyć ze smokiem Smaugiem.

„Faceci w czerni 3” (25 maja 2012) trailer
Kolejny film związany z moim dzieciństwem i kolejne spotkanie z bohaterami, których już znamy. W tytułowych Facetów zajmujących się kontaktami z kosmitami przebywającymi na naszej planecie znowu wcielili się Will Smith i Tommy Lee Jones. Trzeba przyznać, że obu panów upływ czasu oszczędził, wyglądają niemal idealnie tak samo jak 15 lat temu! Miejmy nadzieję, że komediowa formuła przeboju sprzed lat również nie uległa zmianie.

„Skyfall” (26 października 2012)
I’m Bond, James Bond. Tę wizytówkę usłyszymy w kinie już po raz dwudziesty trzeci, a trzeci raz z ust Daniela Craiga. Jego tajemniczego wroga zagra Javier Bardem, zdobywca Oscara za rolę w „To nie jest kraj dla starych ludzi”. Całość wyreżyseruje Sam Mendes (Oscar za „American Beauty”). Po za postaciami stworzonymi przez Iana Fleminga, cała historia zawarta w „Skyfall” będzie tworem oryginalnym, wymyślonym przez scenarzystów. Czy uda im się zatem odtworzyć bondowski klimat (z którego moim zdaniem i tak już niewiele zostało)? Przekonamy się jesienią.

„Underworld: Awakening” (20 stycznia 2012) trailer
Jako fan potyczek ludzi ze wszelkiej maści wampirami, wilkołakami i zombie, czekam na ten film szczególnie. Aczkolwiek czekać nie trzeba będzie długo, bo nowy Underworld wejdzie do polskich kin już 20 stycznia. Jest to kontynuacja trylogii, której pierwszą cześć mogliśmy obejrzeć w 2003 roku. Tak jak wtedy tak i teraz, główną postacią opowieści będzie wampirzyca Selena odgrywana przez Kate Beckinsale. Rdzeniem fabuły będą przygotowania ludzkości do otwartej wojny z wampirami i lykanami, którzy nie żyją już w ukryciu. O tym, która z ras wyjdzie z tej potyczki zwycięsko przekonamy się już mniej więcej za tydzień.

Po za wymienionymi wyżej filmami widzowie na pewno z chęcią zobaczą co słychać u innych znanych im bohaterów. A zatem producenci zafundowali nam kolejną odsłonę przygód (byłego) agenta CIA – Jasona Bourne’a („The Bourne Legacy”). Tym razem w roli tytułowej nie zobaczymy jednak Matta Damona, a Jeremiego Rennera. Znowu do kin trafi także zestaw emerytowanych twardzieli pod nazwą „Niezniszczalni 2”. Stallone, Willis, Van Damme i Schwarzenegger lata świetności mają chyba już jednak dawno za sobą… Jeśli chodzi jeszcze o twardzieli to Hollywood zafunduje nam kolejną część przygód elitarnej grupy G.I. Joe („G.I.Joe: Retaliation”), z Channingiem Tatum w roli głównej, a także kontynuację „Starcia Tytanów” („Gniew tytanów”) z Samem Worthingtonem i Ralphem Fiennesem. Jeśli chodzi o komedie dla mało wybrednych widzów to warto wspomnieć na pewno o „American Pie: Reunion”. Przeszedłbym obok tego filmidła obojętnie gdyby nie fakt, że producenci postanowili wrócić do pionierskiej obsady! Zobaczymy zatem samego Stiflera, jego mamę, a także słynną szarlotkę!

Roboty i mutanty!
Fajerwerki nadal w modzie.

„Prometeusz” (8 czerwca 2012) trailer
Przyznam szczerze, że to film, na który czekam w nowym roku najbardziej. Obejrzałem trailer już chyba kilkanaście razy i za każdym razem przechodzą mnie ciarki. Film klimatem przypomina przede wszystkim „Obcego”. Nic w tym jednak dziwnego, bo „Prometeusza” reżyseruje sam Ridley Scott! Mistrz nie ukrywa zresztą, że jego nowy film będzie się w pewien sposób wiązał z historią Alienów. Osią fabuły, będzie wyprawa grupy naukowców w głąb Wszechświata w celu odkrycia zarówno jego początków jak i początków rodzaju ludzkiego. W rolach głównych między innymi Charlize Theron i Michael Fassbender.

„Igrzyska śmierci” (23 marca 2012) trailer
W niedalekiej przyszłości na świecie istnieje już tylko jedno państwo – superpaństwo Panem, w skład którego wchodzi stolica i 12 dystryktów. Co roku każdy z dystryktów w drodze loterii wybiera dwóch przedstawicieli (chłopiec i dziewczyna w wieku 12-18), którzy będą go reprezentować na „Igrzyskach”. Formuła sprowadza się do prostego – zabij i nie daj się zabić. Wygrać może tylko jeden, ostatni żywy spośród 24 uczestników. Całość jest oczywiście transmitowana na żywo w całym Panem. Miejmy nadzieję, że trywialną fabułę (opartą na książce Suzanne Collins) uratuje gwiazdorska obsada z Jennifer Lawrence, Liamem Hemsworthem, Woodym Harrelsonenm i Donaldem Sutherlandem na czele.

„John Carter” (9 marca 2012) trailer
Wydawać by się mogło, że jedyne czego możemy się spodziewać po Disneyu to kreskówki i familijne komedie… Tymczasem legendarna wytwórnia funduje widzom w tym roku sci-fi z prawdziwego zdarzenia. Tytułowy John Carter to weteran wojenny, który ni stąd ni zowąd budzi się na Marsie. Akcja nabiera szybko tempa i bohaterowi przyjdzie walczyć nie tylko o życie swoje, życie tajemniczej księżniczki, ale i o życie całej marsjańskiej populacji.

Dwa inne tytuły z gatunku sci-fi, na które na pewno warto czekać w nowym roku to „Cloud Atlas” i „World War Z”. Oba oparte na książkach i oba kręcone z wielką pompą. Aczkolwiek póki co niewiele informacji wyciekło z planu zdjęciowego każdego z nich. „Cloud Atlas” to sześć historii, osadzonych w różnych czasach, które w pewnym momencie się połączą. W filmie zobaczymy między innymi Toma Hanksa, Halle Berry, Susan Sarandon, Hugh Granta i Jima Sturgessa. Jeśli dodamy do tego scenariusz i reżyserię Toma Tykwera („Pachnidło”, „Biegnij Lola, biegnij”) oraz (już nie braci) Wachowskich (tak tych od „Matrixa”!) to otrzymamy murowany megahit. Natomiast drugi z filmów „World War Z” to historia przedstawiciela ONZ, któremu przyszło pisać raport i odszukiwać ocalałych po wielkiej wojnie, wojnie ludzi z zombie. Prawa do zekranizowania książki Maxa Brooksa udało się kupić wytwórni Brada Pitta Plan B Entertainment, on również zagra rolę główną. Całość reżyseruje Marc Forster („Quantum of Solace”).

Bajki…
… nie tylko dla dzieci!

„Królewna Śnieżka i Łowca” (1 czerwca 2012) trailer
Czegoż to amerykańscy producenci się nie chwycą, aby zrobić z tego hollywoodzki hicior? Tym razem ofiarą żądzy pieniądza padła stara baśń braci Grimm, którą niemal każdy z nas zna z dzieciństwa. Zatem fabuła i zakończenie oczywiste. Przyjdzie nam się zachwycać efektami i grą aktorska, a ta powinno stać na wysokim poziomie. Irytujący jest jednak fakt, że tą zła i brzydką królową odgrywać będzie Charlize Theron, a tą piękną niewinną Kristen Stewart. Oj chyba za mało wydano na speca od castingu…

„Jack pogromca olbrzymów” (22 czerwca 2012) trailer
Amerykańskiego rozmachu doczekała się także bajka o „Jasiu i magicznej fasoli”. Aczkolwiek bajka nie została wiernie odtworzona. Tytułowy Jaś (Nicholas Hoult) staje na czele ekspedycji do Królestwa Olbrzymów. W jakim celu? Uwolnić księżniczkę, a jakże! Za reżyserię wziął się człowiek od X-Menów – Bryan Singer, a Houltowi na ekranie pomogą między innymi Ewan McGregor i Bill Nighy.

Ponadto filmowcy uraczą nas standardowymi animacjami skierowanymi głownie (ale nie tylko) do młodszej części publiczności, których bohaterów już widzieliśmy. Mianowicie, do kin trafią kolejne części kasowych hitów, tego chłodniejszego – „Epoka lodowcowa 4: Wędrówka kontynentów 3D” i tego cieplejszego „Madagaskar 3”. Tim Burton znany ze swojej nieograniczonej wyobraźni i groteskowego humory też uraczy nas pełnometrażowką. „Frankenweenie” to historia o chłopcu, który postanawia wskrzesić swojego martwego pieska. Brzmi trochę jak horror, ale Burton zapewnia, że będzie się również z czego pośmiać.

Na świeżo…
…czyli zupełnie nowe pomysły.

„Dyktator” (18 maja 2013) trailer
Humor nie najwyższych lotów zafunduje nam ponownie Sacha Baron Cohen. Słynny Borat (a także Bruno i Ali G) tak streszcza swój najnowszy film – „niezwykła historia dyktatora, który heroicznie ryzykował własne życie po to, by demokracja nigdy nie zawitała do kraju, który z taką miłością terroryzował”. Film ma tym razem formę bliższą hollywoodzkim produkcjom, aniżeli niskobudżetowym paradokumentom, a na planie zobaczymy między innymi Bena Kingsleya i Megan Fox.

„Django Unchained” (11 stycznia 2013)
Tarantino. I wszystko jasne. Przez niektórych uwielbiany, przez innych nienawidzony. Osobiście nie należę do żadnej z tych grup, ale na pewno z chęcią obejrzę co tym razem wymyślił autor „Pulp Fiction” i „Bękartów wojny”. A wymyślił podobno western w sosie spaghetti. W roli tytułowego Django, wyzwolonego niewolnika, zobaczymy Jamiego Foxxa. W raz z nim w podróż na plantację bezwzględnego Calvina Candie (Leonardo DiCaprio) w celu odbicia żony Django uda się niemiecki dentysta Schultz (Christoph Waltz). Jak to zwykle u Tarantino bywa – pomieszanie z poplątaniem. Jednego możemy być pewni – akcji nie zabraknie. Premiera wstępnie przewidziana dopiero na Święta Bożego Narodzenia…

„Przetrwanie” (17 lutego 2012) trailer
Znacznie krócej przyjdzie nam czekać na film z Liamem Neesonem. Bo premiera już za miesiąc. Swoją droga Liam Neeson wyrósł na niekwestionowanego „króla polowania”, w 2012 roku co najmniej 3-4 razy będziemy mogli go zobaczyć na srebrnym ekranie, i to nie w byle jakich niskobudżetówkach. Wracając do „Przetrwania”, już po trailerze można stwierdzić, że w kinie na pewno nie zaśniemy. Film opowiada historię grupy mężczyzn ocalałych z katastrofy lotniczej na Alasce, którym przyjdzie walczyć o przetrwanie z watahą wilków.

„Człowiek na krawędzi” (27 stycznia 2012) trailer
Kolejny film, na który nie przyjdzie nam długo czekać. Premiera 27 stycznia. Miejmy tylko nadzieję, że zupełnie nieopierzony reżyser – Asger Leth, niczego nie zepsuje, bo fabuła filmu jest całkiem interesująca. Sytuacja dzieje się na Manhattanie, po jednej stronie ulicy widzimy mężczyznę (Sam Worthington) próbującego popełnić samobójstwo skacząc z parapetu, zaś w budynku na przeciwko dokonuje się właśnie najzuchwalsza kradzież diamentów w historii. Na planie zobaczymy także Jamiego Bella i Eda Harrisa. Zapowiada się ciekawe kino akcji. I to bez robotów i zombie!

Bardzo nieświeżo
Czyli coś co nie jest ani kontynuacją, ani prologiem, to po prostu już było!

„Wielki Gatsby” (grudzień 2012)
Tak, tak, Baz Luhrmann i Leonardo DiCaprio wzięli się za odświeżenie klasyka sprzed prawie 40 lat. Co prawda oryginał historii to powieść Francisa Fitzgeralda, ale nie trudno się domyślić, że film będzie po prostu nowszą kopią filmu z Robertem Redfordem 1974 roku. Czy naprawdę Hollywood przeżywa aż taki kryzy oryginalnych scenariuszy? Premiera dopiero na Gwiazdkę.

„Total Recall” (31 sierpnia 2012)
I znowu producentom zachciało się ekranizacji, tym razem noweli Philipa Dicka. Problem w tym, że ktoś już wpadł na ten sam pomysł, tyle, że 20 lat temu. I wyszło mu to całkiem nieźle, bo „Pamięć absolutna” z Arnoldem Schwarzenegger to był hit (głównie VHSów). Tym razem główną rolę zagra (bój się Boże!) Colin Farrell! Przy jego boku zobaczymy także Ethana Hawke’a i Kate Beckinsale. Cóż, późnym latem okaże się czy ten skok na kasę się powiódł.

„Dark Shadows” (11 maja 2012)
Pierwowzorem tego filmu nie jest ani inny film, ani powieść, a po prostu serial. Dokładnie opera mydlana, bardzo zresztą popularna, niestety nie w naszym kraju. Głównym bohaterem filmu jest Barnabas Collins, wampir, któremu po dwóch stuleciach spędzonych w grobowcu przyjdzie żyć w zupełnie nowym świecie. Ponadto film będzie pełen wilkołaków, duchów, wiedźm i innych fantastycznych postaci. Duet Johnny Depp i Tim Burton z pewnością zaserwują nam niezwykłe kino.

„21 Jump Street” (16 marca 2012) trailer
Na deser bardzo luźna komedia. Tak jak dzieło powyżej – oparta na serialu sprzed lat. „21 Jump Street” kręcony był na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku i opowiadał o grupie policyjnych tajniaków inwigilujących środowisko amerykańskich licealistów. Serial ten co prawda z komedią miał mało wspólnego, ale twórcy filmowej wersji „21 Jump Street” właśnie na taki gatunek się zdecydowali. Sądząc po trailerze, może być całkiem zabawnie. W rolach głównych – Jonah Hill i Channing Tatum, a w roli drugoplanowej zobaczymy między innymi Ice Cube’a!

A to Polska właśnie…
A więc, na które rodzime produkcje (nie) warto czekać.

„Jesteś Bogiem” (9 marca 2012)
Film to historia kultowej grupy hip-hopowej Paktofoniki oparta na książce o tym samym tytule. Poznajemy zatem Magika, Fokus i Rahim. Rozwój ich przyjaźni, kariery jak i tragiczny koniec Magika. Zarówno nazwisko reżysera jak i obsada nie powala, miejmy jednak nadzieję, że artyści podołają i przyjdzie nam obejrzeć coś naprawdę ciekawego. Coś czego w polskim kinie bardzo brakuje ostatnio.

„Róża” (3 lutego 2012) trailer
„Róża” opowiada historię polskiego żołnierza, który tuż po II wojnie światowej postanawia osiedlić się na Mazurach. Tam poznaje Różę, wdowę po niemieckim żołnierzu. Znajomość obojga z początku bardzo chłodna, powoli przeradza się w coś poważnego. W rolach głównych Marcin Dorociński i Agata Kulesza, całość w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego („Dom zły”, „Wesele”).

„Yuma” (kwiecień 2012)
Polsko-czeska koprodukcja osadzona w realiach postpeerelowskiego przygranicznego miasteczka. Główni bohaterowie to grupa kolegów trudniących się drobną złodziejką na terenie Naszych zachodnich sąsiadów. Z czasem chłopakom nie wystarczają już drobne fanty i zaczynają działalność na szerszą skalę. Taki obrót spraw nie podoba się już jednak ani okradanym Niemcom, ani rosyjskiej mafii. Główną rolę w filmie gra jedna z największych nadziei polskiego kina – Jakub Gierszał, ponadto na planie pojawili się między innymi Katarzyna Figura i Tomasz Kot.

Ponadto warto wspomnieć o trzech innych polskich filmach, które zapewne przyciągną do kina rzesze widzów spragnionych niezbyt ambitnej rozrywki. Chodzi oczywiście o kolejne rodzime komedie – „Sztos 2” (ekipa Pazury i Lubaszenki, plus Szyc), „Kac Wawa” (Karolak i, a jakże, Szyc) i o polską wersję „Infiltracji” (jak reklamują ten film twórcy [sic!]) czyli o „Sępa” (Małaszyński, Przybylska). Obsada, jak i tytuły mówią same za siebie. Nic dodać, nic ująć.

P.S. W spisie znajdują się filmy, na które dopiero czekamy, toteż nie znalazły się w nim dwa warte uwagi obrazy, które już miały swoją premierę w nowym roku. Co więcej, oba zostały bardzo dobrze przyjęte, chodzi oczywiście o „Sherlocka Holmesa: Gra cieni” i „Dziewczynę z tatuażem”.

Reklamy

Posted on Styczeń 15, 2012, in Film and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 6 Komentarzy.

  1. Bardzo ciekawe zestawienie. Ze swojej strony dodał bym jeszcze do listy film zatytułowany Battleship. Fabuła jest banalna, ale efekty 3D i spektakularność produkcji bije wszystko, co do tej pory nakręcono.

  2. Faktycznie, wypadałoby wspomnieć o Battleship, w końcu mamy tam naszego króla polowania Liama Neesona :).

    Aczkolwiek potworna wtórność tego filmu (znowu wspaniali amerykańscy żołnierze ratują świat przed najeźdźcami z kosmosu) mnie po prostu odstrasza. Ponadto jak dobrze doczytałem, jest to ekranizacja gry w statki! No proszę, co następne, kółko i krzyżyk? :D

    Aha, no i dodajmy do tego Rihannę…

    Spece od efektów będą się musieli ostro natrudzić żeby widzowie zapamiętali ten film na dłużej niż pół godziny po zakończeniu seansu.

    • Nie twierdzę, że rzeczona produkcja będzie wybitnym dziełem. Ba! Jestem przekonany, że będzie to fabularny gniot, ale ze względu na zastosowane efekty specjalne i 3D, może bardzo fajnie się to oglądać.

  3. Prometeusz i Batman zapowiadają się epicko. Reszta dla mnie nie istnieje.

  4. Ja czekam głownie na Hobbita :)

  1. Pingback: 10 najlepiej zapowiadających się gier wideo w 2012 roku « Culture Nook

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: