O.S.T.R. – „Jazz, dwa, trzy”

O.S.T.R. - "Jazz, dwa, trzy"

Chyba nie ma na polskim rynku muzycznym innego tak sumiennego artysty jak Adam „O.S.T.R.” Ostrowski. Łódzki raper wydaje swoje solowe płyty z iście zegarmistrzowską precyzją. Począwszy od debiutu w 2001 roku („Masz to jak w banku”) nagrał ich już 11. Co więcej, od roku 2007 O.S.T.R. wydaje jedną płytę rocznie, zawsze dokładnie w drugiej połowie lutego! Nie inaczej było tym razem. 22 lutego ukazał się zatem nowy album legendy, jak można go śmiało nazwać, polskiej sceny hip-hopowej zatytułowany „Jazz, dwa, trzy”.

Nie jest wielką tajemnica fakt, że właśnie jazz jest trzecią wielką miłością O.S.T.R. (zaraz po rodzinie i rapie). Nie pierwszy raz ten gatunek ma swoje honorowe miejsce w tytule albumu łódzkiego artysty („Jazz w wolnych chwilach”, „Jazzurekcja”). Przyznam zresztą szczerze, że to właśnie płyty najmocniej zainspirowane jazzem zajmują najwyższe miejsca w mojej hierarchii płyt Adama. Nie zawiodłem się, do tego topu dołączył także „Jazz, dwa, trzy”. Ale może wszystko po kolei…

Mój apetyt na tę płytę rozbudziło promo z dwoma sklejonymi trackami – „Abstynent” i „Boję się zestarzeć”, wypuszczone przez Adama miesiąc przed premierą. Pierwszy z nich z niesamowitym samplem prosto od legendarnego B.B. Kinga. Aczkolwiek mi bardziej przypadł do gustu drugi kawałek – „Boję się zestarzeć”. Od dźwięku skrzypiec w tym kawałku aż przechodzą mnie zimne dreszcze po plecach. Niemniej przejmujący jest zresztą sam tekst. Zwrotki są na tyle chwytliwe i dobrze napisane, że po kilku odsłuchach zna się niemal cały kawałek na pamięć. Oba te tracki znajdują się oczywiście na płycie. Sam album przyjąłem na początku dosyć chłodno. Po pierwszym odsłuchaniu byłem nieco zawiedziony. Początkowo myślałem, że będzie to druga (po „Tylko dla dorosłych”) płyta Ostrego, do której będę wracał trochę rzadziej. Mój odbiór zmienił się jednak diametralnie po 2-3-cim odsłuchu. Jednym zdaniem – O.S.T.R. znowu potwierdza, że należy do ścisłej czołówki polskich raperów! Płyta jest bardzo różnorodna, od utworów bardzo technicznych („Wiecznie drugi”), gdzie Adam rapuje z prędkością światła, po kawałki bardzo czilałtowe („R.e.l.a.k.s.”, wspominany „Abstynent” czy fragment skita „Na luzie”). Jak zwykle u Ostrego nie zabrakło kawałków „życiowych”, poczesne miejsce na płytach rapera zajmuje również rodzina. Nie obyło się też, a jakże, bez prztyczków wymierzonych w komercję i media.

Podsumowując, ta płyta to pozycja obowiązkowa, i to nie tylko dla zagorzałych fanów Ostrego. Zresztą Adam już dawno poprzeczkę zawiesił sobie bardzo wysoko, a każdą kolejną produkcją musi jej po prostu sięgać. Nie inaczej jest tym razem. Jak zwykle esencją albumu są bity, O.S.T.R. doszedł już do takiej wprawy w ich robieniu, że nawet płyty z samymi instrumentalami rozchodziłyby się zapewne w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy. Zresztą od razu czuć, że dla niego tworzenie muzyki to coś znacznie więcej niż praca czy hobby…

„Muzyka moim życiem, powietrzem i pasją.”

Zdecydowanie warto wydać te kilkadziesiąt złotych choćby po to, aby oddać hołd temu wielkiemu artyście. Tym bardziej, że w cenie jednej płyty dostajemy dwie (druga z nich to niespodzianka, aczkolwiek od razu uprzedzam, że można na niej znaleźć naprawdę niezłe perełki) plus mały „fant”.

Ocena Culture Nook:

Reklamy

Posted on Marzec 9, 2011, in Muzyka and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 4 Komentarze.

  1. Nowa płytka Ostrego jest zajebista. Szkoda że tak mało jest tego typu wydawnictw na naszym – bądź co bądź – ubogim rynku.

  2. You can make use of flax meal, almond meal, soy powder, and so on.

  3. It tells you what to do if you turn out to be anxious in social situations.

  1. Pingback: Culture Nook: podsumowanie 2011 roku « Culture Nook

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: